Niegdyś mądrość życiowa kojarzyła mi się z niedouczonym, starym człowiekiem z prowincji, który prawi morały.Teraz wydaję mi się, że mądrość życiową posiadają ludzie, którzy po skończonej szkole zawodowej są w stanie zarobić 10 tys. złotych miesięcznie. Wszystko się zmienia. Nie pomyliłam się myślac, iż nie trzeba mieć wykształcenia by być mądrym, choć edukacji nie potępiam wręcz polecam. Wikipedia definiuje mądrość jako praktyczne wykorzystanie posiadanej wiedzy i doświadczenia, oznaczałoby to, że mądrość to nie tylko sama wiedza, lecz różnorakie predyspozycje psychicznne, duchowe i etyczne.

Cóż ma na myśli człowiek, który wychwala drugiego powołując się na jego niebywałą mądrość życiową?! Nie wiem czy ma na myśli jego przebyte doświadczenia, które zesłał mu los, a dzięki, którym jest silniejszy i bardziej docenia życie, czy chodzi o jego wykształcenie i pozycję społeczną. Być może gdybym była nieco mądrzejsza nie musiałabym się nad tym zastanawiać, być może gdybym nie miała tyle czasu ominęłaby mnie okazja by problem ten rozważyć, przez co nie poznałabym poprawnej odpowiedzi. Mądrość nabywa się z wiekiem, eudkacja stanowi swego rodzaju dopełnienie, mądrych ludzi jest wiele, niewielu zaś ową mądrość w umiejętny sposób potrafi wykorzystać, wykorzystać tak by czuć się spełnionym i szczęśliwym. Są ludzie mądrzy, którzy przez całe życie podejmować będą złe decyzje, przez co pewnego dnia na stałe przylgnie do nich przydomek "głupca" choć głupcami nie są i nigdy nie będą.

Mądrość niesie ze sobą szczęście. Gdyby przyjąć za pewnik, że szczęście uwarunkowane jest genetycznie, możnaby przypuszczać, że z mądrością jest podobnie.

Jakiś czas temu przeczytałam, że rodzice przekazują dzieciom zarówno optymizm jak i mroczne nastroje. Szczęście można więc nazwać dziedzicznym, choć naukowcy twierdzą, że odczuwanie szczęścia i optymistyczne nastawienie do życia tylko w połowie zależy od skłonności genetycznych, a równie istotny jest stan zdrowia oraz ogólna sytuacja życiowa. W artykule opublikowanym ponad rok temu dr Halabe Bucay z Meksyku wyraził przypuszczenie jakoby hormony i neuroprzekaźniki produkowane przez mózg w istotny sposób oddziaływały na komórki rozrodcze. Oznaczałoby to, że stan umysłu rodziców podczas poczęcia dziecka jest bardzo ważny. Zdaniem dr Bucay'a stan psychiczny matki podczas zapłodnienia kształtuje profil genetyczny dziecka oraz jego skłonności do określonych stanów emocjonalnych. Tak więc szczęście, depresja czy euforia, odczuwane podczas poczęcia oraz ciąży, znacząco wpływają na psychikę przyszłego potomka.

Wracając do mądrości i szczęścia... "mądrość to urządzenie swojego życia tak, by osiągnąć zaspokojenie tych pragnień, które są zgodne z naszymi własnymi ideałami."