Pierwszym człowiekiem, który zaprezentował w sztuce nagość był Peraksyteles, który obnażył Afrodytę. Takie ukazanie ludzkiego ciała spodobało się również Grekom, dla których nagość stała się sposobem na wyrażanie doskonałości człowieka. Artyści renesansu odnosząc się do starożytności zapoczątkowali natomiast malowanie nagiego ciała nazywając go aktem. Od tego czasu praktykowano to również w akademiach, które przygotowywały artystów do pracy. Wówczas nawet religia chrześcijańska dopuszczała nagość, ukazując ją w scenach biblijnych. Mijały lata, a podejście do zagadnienia nagości ulegało zmianom. Raz było powodem niekończących się dyskusji dotyczących moralności, innym razem olśniewało swym kunsztem.

„O ile niebędący pornografią film czy powieść może zawierać sceny o treści seksualnej, to w pornografii treścią podstawową opowieści jest sam w sobie seks, a pozostałe tworzące fabułę elementy funkcjonują jako przypadkowe uzupełnienia narracji. Pornograficzny film, powieść czy cykl zdjęć w czasopiśmie przechodzą od jednego kontaktu seksualnego do drugiego z kulminacyjnymi scenami orgazmu. Pornografia nie jest tylko wygodna, bezpieczna i trafia w sedno. Jest też bardziej transgresyjną formą erotyczną snującą swe fantastyczne opowieści bez moralnych zahamowań. Ta cecha różni ją od innych form przedstawień o treści jednoznacznie seksualnej i wzmaga jej atrakcyjność, ponieważ tabu jest kulturowo zmienne. Dopóki pornografia polegać będzie na łamaniu zakazów, dopóty będzie istnieć nawet, jeśli jej zawartość będzie ulegać zmianie w zależności od społeczeństwa i czasu. Pornografia uwodzi, ponieważ ukazuje tajemnice prywatnej sfery cielesnego pożądania.” (Brain McNair: Seks, demokratyzacja pożądania i media, czyli kultura obnażania)

Historia pornografii to nie tylko historia malarstwa, literatury czy rzeźby, to także dzieje nietolerancji, obyczajowych alergii, obsesji oraz ataków na wszystko, co choćby w minimalnym stopniu różniło się od narzuconej normy. Pornografia definiowana jest jako podniecenie seksualne prowadzące do współżycia lub masturbacji. Wszak nie oznacza to, że cała pornografia wywołuje pobudzenie. Osiąga ona swój cel, gdy skutecznie działa na wyobraźnię człowieka.

Trudno wyznaczyć granicę, która precyzyjnie odróżniałaby erotykę od pornografii. Już w czasach starożytnych erotyzm fascynował mistrzów pędzla i dłuta. Oddawali się oni hipokryzji i pruderii poszczególnych czasów, tworzyli obrazy piękne i tajemnicze, bądź łamiąc wszelkie zasady dobrego smaku, dzieła krzykliwe i otwarte. Postęp obyczajowości sprawił, iż erotyzm przestał być tematem tabu, również w odniesieniu do sztuki. A rozwój cywilizacji i technologii przyniósł nowe środki wyrazu. „Niektórzy twierdzą, że malarstwo wyczerpuje się na rzecz fotografii, filmu, wideo, instalacji i technik mieszanych. Temat erotyki w sztuce jednakże nie przebrzmiewa, wyrażany jest w formie aktów, zarówno kobiety jak i mężczyzny, w ukazaniu kochanków czy w dziełach jedynie zabarwionych erotycznie. Sposób artystycznego wyrażania erotyki warunkuje kultura osobista artysty, ale też czas, w którym przyszło mu tworzyć.” (Grażyna Banaszkiewicz: artykuł pt. Paleta Erosa)

Od samego początku artyści w swych obrazach, rzeźbach, a później i w fotografiach oswajali widza z nagością. Ukazywali piękno ludzkiego ciała, nie rzadko nawiązując przy tym do seksualizmu, wzbudzając w człowieku napięcie i pobudzenie. Mimo to nikomu nie przyszło do głowy, że są to próby propagowania pornografii. Dla tego rodzaju twórczości zarezerwowane jest, bowiem słowo ‘sztuka’, choć są i tacy, co twierdzą, że „erotyzm to pornografia przeznaczona dla elit.” Różnice w pojęciach są widoczne i ważne. Pornografia istnieje by podniecać, jest tania, łatwo dostępna i zazwyczaj prosta, sztuka erotyczna natomiast ma zwrócić uwagę odbiorcy na wrażenia estetyczne jest, zatem głębsza. Pomimo tylu rozbieżności, erotyzm nadal mylony jest z seksualizmem. Martin Kemp słusznie zauważył, iż: „Obecnie powszechność erotyki sprawia, że potrafimy pomylić pedofilię z niewinnością, dewiacje seksualne z pracami na ten temat, homoseksualizm z fantazjami. Tracimy wrażliwość i wyczucie smaku.”