Wakacje dla większości z nas chylą się ku końcowi, lecz nawet teraz warto polecić wszystkim miejsce na urlop w Polsce. Jeżeli pragniecie spędzić wolny czas nad morzem i szukacie okolicy spokojnej i malowniczej zarazem, mogę szczerze polecić Bobolin. To mała wioska położona blisko Dąbek i niedaleko Darłowa. Reklamowana była w Internecie jako idealna dla osób z dziećmi. Rzeczywiście taką jest - urokliwą miejscowością, z dziką plażą, na której nie ma tabunów ludzi i leśną ścieżką wiodącą ku morzu.

Cała wieś sprawia wrażenie bardzo sympatycznej, trudno spotkać wielu turystów, w pobliżu są tylko dwa małe sklepiki i jedna restauracja ze smacznym jedzeniem. Co prawda miła knajpka serwująca typowo nadmorskie dania (oczywiście różne rodzaje ryb, z frytkami, ziemniakami, czy na przykład ziemniaczane baby o różnych smakach), obok prowadzi zgoła inną działalność – bar z piwem i dyskotekami. Na szczęście odbywają się one rzadko, bo i rozszalałych wczasowiczów żądnych taneczno – pijackich wrażeń brak. Zatem ów pub nie stanowi dużej przeszkody w delektowaniu się błogim urlopowaniem.

Sama plaża zachęca do kąpieli słonecznych, jak i tych w morzu. Jest ona wyjątkowo czysta, z kilkoma koszami na śmieci, dużą ilością miejsca do rozłożenia koców. Brzeg spokojny i łagodnie opadający, umożliwia nawet malutkim bobasom pluskanie się w wodzie po kostki. Plaża zachęca małą ilością ludzi, dzięki czemu nikt nie zagląda drugiej osobie w książkę czy czasopismo czytane na ręczniku. Można poczuć się swobodnie, maluch ma gdzie biegać i się pobawić. Brakuje "nadaktywnych" plażowiczy, którzy mogliby zakłócić ten rajski spokój.

Jak już wspominałam, obok Bobolina znajdują się Dąbki. To większa miejscowość turystyczna, która słynie z właściwości leczniczych – bardzo duża ilość jodu korzystnie wpływa głównie na układ oddechowy. Dąbki oferują więcej atrkacji o charakterze typowo konsumpcyjnym – sklepy z pamiątkami czy z biżuterią z bursztynami, liczne kawiarnie i lodziarnie.

Cały dzień albo i dłużej można z kolei spędzić w niedaleko położonej miejscowości – Darłowo. To całkiem duży kurort z malowniczym rynkiem, deptakiem ze starymi kamieniczkami oraz kilkoma innymi atrakcjmi turystycznymi. Przede wszyskim jest to kościół pochodzący z XVI wieku, otoczony starymi nagrobkami i piękną roślinnością. Oprócz tego Zamek Książąt Pomorskich, z kilkoma stałymi ekspozycjami muzealnymi, między innymi hebanowym ołtarzem, i paroma czasowymi. Niedaleko zamku znajduje się także zabytkowy Stary Spichlerz. Warto przejść się również na rynek, gdzie stoi fontanna z rzeźbą rybaka i ratusz, na którego fasadzie wyświetlana jest aktualna temperatura i siła wiatru na morzu. Jeżeli pojedzie się kawałek dalej lub przejdzie pieszo, trafimy do Darłówka Zachodniego. Obok portu jest długie molo oraz bardzo ładnie i funkcjonalnie zaaranżowana plaża. W oddali widać wiatraki generujące energię ekologiczną. W samym porcie przycumowane są liczne statki stylizowane na stare, na przykład pirackie czy te z czasów Wikingów, którymi można popłynąć na godzinny rejs. Uliczki wokół portu są wręcz usiane sklepikami, lodziarniami oraz smażalniami ryb.

Alternatywną formą spędzania czasu w tej okolicy jest również podążanie tak zwanym Szlakiem Cystersów. To rozsiane wokół Dąbek i Darłowa kościoły Cystersów pochodzące z XIII i XIV wieku. Podobne do siebie, ale piękne w swej majestatyczności.

Jeżeli nie wiecie gdzie udać się w przyszłe wakacje, polecam spokojny Bobolin dla rodziców z dziećmi lub Darłowo dla aktywnych i żądnych wrażeń młodych osób.