Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co nas w życiu omija?
Żyjemy w biegu, pędzimy do pracy, z pracy do domu, w domu też praca, nie zastanawiamy się nad bieżącą chwilą, nad tym, co nam umyka…
„…biegnę za szybko,
gubiąc po drodze wszystko, co jeszcze ważne jest nic się nie stało mówią ci, co mijają mnie” – te słowa z piosenki „W biegu” Natalii Kukulskiej w pełni oddają tryb życia większości z nas.
Ale zastanówmy się, czy warto? Pewnie większość powie - praca, pieniądze są ważne. Zgadzam się, ale czy najważniejsze? Mnóstwo osób sprawia wrażenie, jakby faktycznie na pracy opierało się całe ich życie. Nie potrafią odetchnąć na urlopie, ba! nawet często nie korzystają z urlopów; denerwują się, kiedy chorują i choroba zmusza ich do pozostania w domu…
Żyjemy w świecie rządzonym przez pieniądz. Dom, samochód, nowy telefon, komputer, laptop…Nasze potrzeby są sztucznie tworzone przez reklamę i kolorowe czasopisma. Wydaje się nam, że jeśli kupimy to czy tamto, będziemy cool i inni nas docenią i zauważą. Otóż nie zauważą, bo inni też są cool i wszyscy jesteśmy jednakowi w tym obłędzie i szaleństwie pracy i zakupów.
A co z życiem prywatnym? Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla przyjaciół, rodziny, partnera?
Zatrzymajmy się w naszym codziennym biegu, zastanówmy…Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia – spróbujmy spędzić je z bliskimi, porozmawiać, pospacerować…
Może znajdziemy złoty środek, i uda się nam wszystko pogodzić. Jak powiedział Adam Naruszewicz: „Mądrość prawdziwa: sobą dobrze rządzić.”



Zgłoś błąd w artykule