Żyjemy w czasach, w których zacierają się wszelkie granice, szczególnie te na mapach. Europa się jednoczy i przejścia graniczne przestają być potrzebne, paszport nie jest już podręcznym dokumentem, a kontrole celne to zamazana wizja przeszłości.
Przekraczanie granic jeszcze dwadzieścia lat temu niemożliwe, stało się teraz błahostką. Polacy korzystają, wyjeżdżamy na obczyznę, pracować studiować, a nawet mieszkać. Mimo tego wielu ludzi spotyka się z dylematem, czy aby na pewno wyjazd jest dobrą decyzją, czy tylko tymczasową modą. Zanim się zdecydujemy warto się dobrze zastanowić i przede wszystkim przygotować.
Wyjazd na studia, na zagraniczną uczelnie zawsze wiąże się ze studiowaniem w obcym języku. Nie jest to łatwe i tanie, ale wiele krajów otwiera się na obcokrajowców, gwarantując stypendia i kursy przygotowawcze, a tego rodzaju studia świetnie szlifują język i dają możliwość zrobienia bardzo cennego wpisu w nasze CV. Pracodawca widząc, że aplikant studiował na zagranicznej uczelni, zapewne bardzo dobrze posługuje się danym językiem i daje to jakąś pewność obycia w świecie, swego rodzaju zaradności, odwagi, cennego doświadczenia życiowego. Niestety nie każdy ma szanse uzyskać takie stypendium, a nauka w niektórych krajach jest droga, do tego dochodzą koszty utrzymania, ale na przykład w Wielkiej Brytanii, liczba godzin, która przypada na zajęcia jest naprawdę niewielka i bardzo często jest możliwość jednoczesnego studiowania i pracowania. Nie jest to na pewno łatwe, ale korzyści są wymierne do wysiłków. Studia za granicą są na pewno przygodą, poznajemy nowych ludzi, odmienną kulturę, zdobywamy wiedzę, doświadczenie, a wszystko to może okazać się bezcenne w późniejszym życiu.
Praca w innym kraju również może być fantastyczna. Powodów jest kilka, ale chyba najbardziej powszechne jest przekonanie i zresztą całkiem słuszne, o wysokości zarobków, które są nieporównywalnie wyższe niż w kraju. Ważne jednak jest aby trzymać się swojej branży, bo przykro jest wyjechać i dowiedzieć się że nie ma dla nas pracy, a to nie wpłynie pozytywnie na naszą psychikę, jeśli wyjedziemy z magistrem np. socjologii uzyskanym w Polsce a w Anglii wylądujemy na zmywaku, bo po prostu nie ma zapotrzebowania na nasze kwalifikacje. Konieczne jest, więc dowiedzieć się kogo potrzebują europejscy pracodawcy. Istotna sprawą jest język, powinieneś dobrze znać ten, którym posługują się ludzie pracujący w firmie, w której masz zamiar się zatrudnić. Pozwoli to nawiązać nowe kontakty, ułatwi pracę i unikniesz wyobcowania, które jest groźnym zjawiskiem.
Przemyśl sprawę, zastanów się czy warto wyjeżdżać. Może lepiej zostać w Polsce i skończyć studia tutaj? Wyjazd nie jest sprawą dla mięczaków, pamiętaj że jedziesz sam i jesteś zdany na siebie. Rynek pracy w Polsce jest coraz szerszy i tu też jest możliwość robienia kariery, więc jeśli zarabiasz ponad 3000 zł, zastanów się dwa razy, bo koszty utrzymania za granicą również są wysokie.
Jeśli przemyślałeś sprawę i stwierdziłeś, że jesteś osobą, która powinna wyjechać, powinieneś pamiętać o kilku rzeczach. Nigdy nie jedź w ciemno, sprawdź wszystko dwa razy. Ofertę pracy, którą masz zamiar przyjąć, poczytaj o biurze pracy, w internecie, jeśli masz znajomych za granicą, poproś ich, aby się czegoś dowiedzieli, pamiętaj oszustów nie brakuje, a handel ludźmi to realny problem.
Dowiedz się jak najwięcej o mieście w którym będziesz żył, warunkach życia, numerach alarmowych, cenach komunikacji miejskiej. Jeśli planujesz dłuższy wyjazd, załóż zagraniczne konto bankowe, bo korzystanie z polskiego może wyjść drogo. Istotnym aspektem jest tez roaming który nie jest tani, więc postaraj się zdobyć kartę lokalnego operatora komórkowego. Załatw sobie mieszkanie i nie płać za nie z góry. Płatności dokonaj osobiście po obejrzeniu lokum i ustaleniu wszystkich szczegółów co do najmu. Przed wyjazdem zadbaj o zdrowie, wylecz co musisz, bo za opiekę zdrowotną za granicą trzeba zapłacić.
Podróże kształcą, co do tego chyba nie należy mieć wątpliwości, lecz do każdego wyjazdu powinniśmy się odpowiedni przygotować i przemyśleć go. Wtedy mamy większą szansę, że będzie udany i że wrócimy z dyplomem, lub stanowiskiem dyrektora w CV, a nie wylądujemy na kozetce u psychoterapeuty.


Zgłoś błąd w artykule