W tym tekście
Wybierz zeszyt, po który naprawdę sięgniesz
Najlepszym początkiem może być zeszyt, który już leży w szufladzie. Sprawdź jedynie, czy wygodnie się w nim pisze i czy mieści się tam, gdzie chcesz go nosić. Nie kupuj całego zestawu przyborów przed pierwszą notatką. Jeden długopis wystarczy, żeby przekonać się, czy papier jest dla Ciebie wygodnym miejscem na myśli.
Podziel stronę na trzy proste części
Na górze zapisz „do zrobienia”, niżej „do zapamiętania”, a na dole „na później”. Pierwsza część jest dla konkretnych działań, druga dla informacji, trzecia dla pomysłów, którymi nie chcesz zajmować się teraz. Układ może być krzywy. Liczy się to, czy następnego dnia szybko odnajdziesz potrzebne zdanie.
Zapisuj następny krok
„Ogarnąć mieszkanie” trudno skreślić z poczuciem, że zadanie się skończyło. „Oddać dwie książki do biblioteki” albo „przejrzeć jedną półkę” ma wyraźną granicę. Przy większym projekcie zapisz tylko następny ruch. Nie musisz od razu rozpisywać całego miesiąca. Zostaw też trochę pustego miejsca na sprawy, które dopiero się pojawią.
Nie przepisuj wszystkiego automatycznie
Pod koniec tygodnia zajrzyj na stronę. Przy każdym niedokończonym punkcie zdecyduj: robię, odkładam albo rezygnuję. Przenoszenie tego samego zadania przez wiele tygodni nie jest obowiązkiem. Możesz uznać, że pomysł przestał być ważny. Przydatne informacje oznacz prostym symbolem, żeby później nie szukać ich w całym zeszycie.
Pusta przerwa też jest w porządku
Nie prowadziłeś notatek przez dwa tygodnie? Otwórz następną stronę i wpisz dzisiejszą datę. Nie trzeba odtwarzać minionych dni ani tłumaczyć się przed własnym notesem. Po kilku próbach usuń z układu to, czego nie używasz. Dobry system może z czasem robić się prostszy, zamiast obrastać kolejnymi rubrykami.


Zgłoś błąd w artykule