Obiegowy mit zakłada, że jedynie nagie kobiece ciało podrażnia najskuteczniej męskie zmysły. Wypięte pośladki czy „rozpięte” uda mają nie tyle szokować, co podniecać. Tymczasem śmiem twierdzić, że zapewniają widowiskowość. I tyle. Wygłodniałe pożądanie zadowala się każdą nagością, pozbawiając ją wirtuozerii. A przecież nie o zaspokajanie atawistycznych popędów tu chodzi.
Nie mów mi , że temat ten nie dotyczy Ciebie , i że radość Cię nie odstępuje. To , o czym opowiem , dotyczy każdego z nas , ją mnie, tamtego. Jeśli tylko zamarzysz, pomyślisz , jesteś ambitny, zdobywa ciebie i pochłania. Jesteś w nim pogrążony, ale co dalej? Kryzys. Zapadnia i trampolina. Ty wybierasz , jak w GRZE o Życie.