Podobno kiedyś biała, ale jak głosi legenda: na polu warzywnym spotkała się marchewka i niezwykle nieskromna kapusta. Kapusta tak się nadymała, pyszniła, puszyła, aż zaczęła wydawać dźwięki i zapachy, które bardzo zniesmaczyły obyczajową marchewkę. Ta oblała się rumieńcem i dlatego dzisiaj jest czerwona. Warzywo, a obecnie owoc pochodzi z Chin. Skąd ta przemiana? Jak powszechnie wiadomo, urzędnicy Unii Europejskiej, czują potrzebę dokładnego klasyfikowania każdego spożywanego przez nas produktu i tym razem, na celowniku znalazły się dżemy i na skutek kompromisu uznano, że wszystko co za dżem uznajemy musi być wyrabiane z owoców. Nie przypadło to do gustu Portugalczykom, ponieważ jedną z ich narodowych potraw jest dżem z marchwi, a więc Unia, aby nie rujnować ich przemysłu i umożliwić eksport produktu poza granice, uznała że marchewka odtąd stanie się owocem. I tak już zostało. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to roślina niezwykle wartościowa. Doskonałe źródło beta-karotenu i błonnika. Istnieją badania, które wykazały zależność między zawartością beta-karotenu w organizmie, a ryzykiem zachorowania na nowotwory. Wyższe stężenie witaminy A we krwi ( beta-karoten jest pro-witaminą, z której organizm samodzielnie syntezuje sobie witaminę A) obniża prawdopodobieństwo zachorowania na raka, ponad to witamina jest niezbędna w procesach widzenia, szczególnie jeśli chodzi o widzenie nocne, poprawia kondycję i koloryt naszej skóry i usprawnia funkcjonowanie błon śluzowych. Błonnik jest cukrem, który nie jest trawiony przez nasz układ pokarmowy, więc działa jak filtr. Przechodzi przez nasze jelita i oczyszcza je.
Marchewka ma bardzo twardą strukturę, jej ściany komórkowe są bardzo trwałe i przed zjedzeniem jej warto sparzyć ją wrzątkiem, co pozwoli uwolnić substancje odżywcze. Warto podawać ją z niewielką ilością tłuszczu, ponieważ witamina A należy do grupy, która rozpuszcza się w lipidach. Dodanie łyżki oleju do surówki, lub łyżeczki masła do zupy, sprawi, że beta-karoten będzie się znacznie lepiej wchłaniał.
Należy jednak pamiętać, aby wybierać marchew z ekologicznych upraw, ponieważ ma ona tendencję do wchłaniania toksyn zawartych w nawozach i w powietrzu. Jeśli nie mamy własnego przydomowego ogródka, lub dostępu do takiej eko-marchewki, to kupując owoc w supermarkecie i przygotowując ją w domu do konsumpcji, pamiętajmy aby odkroić zieloną część przy natce i grubo ją obierajmy (ok., 1,5 cm). W ten sposób pozbywamy się groźnych toksyn w niej zawartych.
Marchewka to bez wątpienia bardzo wartościowe warzywo (lub owoc, jeśli ktoś woli) i warto ją spożywać, również ze względu na bardzo niską zawartość kalorii, bo w 100 gramach marchewki mamy tylko 47 kcal. Smacznego!


Zgłoś błąd w artykule