We współczesnym świecie reklama jest zjawiskiem powszechnym. Obecna zarówno w telewizji, w prasie jak i w radiu, ściśle wiąże się z życiem codziennym człowieka i istotnie wpływa na zachowania konsumenckie. Kreuje rzeczywistość, wyznacza trendy i pomaga w podejmowaniu decyzji. Coraz częściej porusza tematy kontrowersyjne. Od czasu, gdy seks przestał być tematem tabu i wyzwolił się ze sztywnych granic wyznaczających to, co można pokazać i to, co uchodzi za niestosowne, trudno spotkać reklamę, która nie zawierałaby w sobie choć pierwiastka erotyzmu.

Wzory erotyczne stały się niezbędnym elementem promocji, potrafią uwieść, szokować i wzbudzić zainteresowanie. Erotyzm to subtelny dotyk, mocny uścisk, nieobecny wzrok, głośny śmiech, niewinny chichot jak i zalotne spojrzenie. Przybiera wiele form począwszy od delikatnych, niewinnych aluzji kończąc na wulgarnych, obscenicznych żartach. Wszechobecny w mass mediach stał się elementem powszechnym, mimo to nadal pozostaje modny.

Symbole seksualne uważane są obecnie za najskuteczniejsze bodźce pomocne w sprzedaży. Niezależnie od tego czy pojawiają się one w formie jawnej czy ukrytej opanowały wszystkie branże usługowe. Można znaleźć je zarówno w reklamie produktów spożywczych jak i firm budowlanych. Problem polega na tym, że erotyka w reklamie pojawia się nawet tam gdzie teoretycznie być jej nie powinno. Dotyczy to produktów, które z erotyką nie mają nic wspólnego lub za erotyczne uchodzić nie powinny. Współcześnie prowokacja, za pomocą, której reklamodawcy próbują opanować człowieka wywołuje wiele kontrowersji. Jak się jednak okazuje, wywołanie skandalu sprzyja promocji. Twórcy reklam posługują się zarówno erotyką miękką jak i pornografią. Wzorem erotycznym może być, zatem czarujące spojrzenie, subtelny dotyk, ponętny uśmiech, gdzie romantyczna atmosfera ma za zadanie wzbudzić u odbiorcy pozytywne emocje, po czym przenieść je na reklamowany produkt. Erotyczny może być także nastrój przekazu, równie często wykorzystuje się też elementy flirtu i romansu.

Najbardziej popularnym jednak motywem zwiększającym atrakcyjność reklamy jest wizerunek kobiety, jako obiektu pożądania. Służy temu roznegliżowane lub nagie ciało modelki oraz dwuznaczna, kusząca poza. Dominika Maison tłumaczy, że „stosując tę metodę oddziaływania, twórcy reklam wychodzą z założenia, że wzbudzone w odbiorcach pożądanie kobiety przełoży się na pożądanie produktu. Tak oczywiście może się zdarzyć, jednak istnieje również ogromne ryzyko, że modelka wzbudzi tak duże zainteresowanie samą sobą, że widz całkowicie zapomni o reklamowanym towarze.”

Coraz częściej na światło dzienne wystawiane są obrazy, które zawstydzają czy szokują a wszystko to tylko po to by skutecznie zainteresować i sprzedać. Moralność staje się dwuznaczna, a granice przyzwoitości ruchome.